Dawno już nie pisałam i to z różnych powodów - nauka, sesja, praca, siłownia, wyjazdy i organizowanie spraw z tym związanych... czyli w skrócie ograniczona ilość czasu. Szczerze mówiąc, trochę odzwyczaiłam się od pisania, stąd też mam nieco dziwne uczucie, patrząc na pusty arkusz, który należałoby uzupełnić. W związku z tym w ramach rozgrzewki dziś krótki post z książkowymi nabytkami z ostatnich miesięcy.
1. "Obraz pośmiertny" - Aleksandra Marinina
Mroczny kryminał rozgrywający się w Moskwie. Szczerze mówiąc, książek z zakresu literatury rosyjskiej chyba jeszcze nie czytałam, więc zawsze musi być ten pierwszy raz. A dostałam ją od brata z okazji urodzin.
2. "Honor i zbrodnia" - Adam Podlewski
Tę książkę także dostałam w prezencie urodzinowym. Kryminał historyczny w realiach XIX-wiecznej Warszawy. Jeśli miałabym oceniać książkę po okładce, to ta zdecydowanie uzyskałaby wysokie noty i wzięłabym się za jej czytanie z marszu.
3. "Historia wewnętrzna" - Giulia Enders
Tematyka jelit (organu niepozornego i niedocenianego przez wielu) interesowała mnie od długiego czasu i na tę książkę polowałam już rok co najmniej. Ale ciągle stawiałam sobie jakieś warunki, że "jak zrobię to, to i tamto, to w nagrodę mogę sobie ją kupić". W końcu spełniłam wszystko, co sobie ustaliłam, a w dodatku pozycja akurat znajdowała się w promocji i tym oto sposobem znalazła się na mojej półce z książkami.
4. "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" - Stieg Larsson
Aż dziwne, że do tej pory nie przeczytałam jeszcze tak głośnej serii. Pamiętam, że parę razy mijałam ją w bibliotece, ale nie do końca byłam przekonana, czy chcę ją czytać. Jakiś czas temu zaproponował mi jej pożyczenie kierownik z pracy, więc właściwie... czemu nie? Aktualnie jestem świeżo po jej przeczytaniu, także niedługo można będzie się spodziewać recenzji.
5. "Dziewczyna, która igrała z ogniem" - Stieg Larsson
Czyli druga cześć słynnego Millenium. Tej książki jeszcze nawet nie ruszyłam, także wszystko przede mną!
