wtorek, 10 stycznia 2017

"Byłam żoną seryjnego mordercy" - Cathy Wilson






Tytuł: Byłam żoną seryjnego mordercy
Autor: Cathy Wilson
Rok wydania: 
2014
Wydawnictwo:
Amber
Liczba stron: 348






Cathy miała 16 lat, kiedy zaczynała samodzielne życie. Wtedy też poznała o kilkanaście lat starszego Petera Tobina. Mężczyzna zauroczył ją swoją postawą, pozycją społeczną i tym, że zwrócił uwagę właśnie na nią, zwykłą nastolatkę. Tymczasem Tobin widział w niej wyłącznie bezbronną, kruchą dziewczynę, którą łatwo będzie manipulować i wykorzystać.

Bardzo lubię wstrząsające historie oparte na faktach, a "Byłam żoną seryjnego mordercy" jest właśnie jedną z nich. Cathy już od samego początku nie miała w życiu łatwo. Jej matka urodziła ją, mając 16 lat. Od początku żyły w zimnie, o głodzie, nie mając grosza przy sobie. Jednak to nie byłoby tak złe, gdyby jej matka nie wpakowała się w problemy z narkotykami. Wizyty policji, opieki społecznej, aż wreszcie śmierć matki odcisnęła się na Cathy głębokim piętnem.

Ale dziewczyna nie poddawała się i walczyła o szczęście. W wieku 16 lat poznała jego - miłego, pociągającego mężczyznę, który obiecywał, że uczyni jej świat lepszym. Początkowo rzeczywiście było jak w bajce... ale nie trwało to długo. Zaczynało się niewinnie. Peter zniechęcał ją do robienia makijażu i ubierania się w młodzieżowe ubrania. Przeciwstawiał ją jej znajomym. Kazał dzień w dzień szorować dom na błysk. Powoli obdarzał ją przekleństwami i zaczął wykazywać wobec niej agresję. A gdy Cathy chciała go opuścić, manipulował nią i szantażował emocjonalnie. Wreszcie oszukał ją, kłamiąc, że przyszły zabieg medyczny uczyni go bezpłodnym i zmuszając tym samym do zajścia w ciążę, co w rezultacie było kolejnym krokiem do uzależnienia Cathy od siebie. Ale to dopiero preludium do koszmaru jaki zgotował dziewczynie.
Przez całą książkę bardzo żal było mi Cathy. Była naprawdę porządną, opiekuńczą, dojrzałą, przedsiębiorczą i generalnie ogarniętą dziewczyną. Już jako parolatka zachowywała się jak dorosła, zajmując się domem, organizując jedzenie i (o zgrozo!) zajmując się naprawą elektryczności. Mając paręnaście lat, miała 3 prace jednocześnie, co pozwoliło jej w wieku 16 lat wyprowadzić się na swoje. Nie raz prowadziła swój własny biznes i była odpowiedzialna za utrzymanie całej rodziny, bo Peter Tobin nie raczył wziąć się do jakiejkolwiek pracy. Gdyby nie toksyczny związek, jestem przekonana, że Cathy dużo by w życiu osiągnęła i można by ją nazwać kobietą sukcesu z krwi i kości.

Książkę jak najbardziej polecam. Czytało się ją bardzo przyjemnie i w mgnieniu oka dobrnęłam z nią do końca. Co prawda wiele było ciężkich momentów, przy których serce aż się krajało, jednak Cathy to osoba, którą ciężko nie polubić i kibicowałam jej na każdym kroku. Spotkałam się z opiniami, że autorka była głupia i naiwna i powinna dużo wcześniej zostawić Petera, nie dając mu kolejnych szans. Tak naprawdę łatwo jest coś takiego pisać, nie będąc w czyjejś skórze, patrząc na daną sytuację z zewnątrz i wiedząc, jak dany los się potoczy. Tymczasem nikt nie jest bezbłędny. A Cathy o tak kruchym dzieciństwie, samotnej praktycznie przez całe życie, z brakiem wzorców w otoczeniu i bezustannie marzącej o tym, by jej syn mógł w przeciwieństwie do niej wychowywać się w pełnej rodzinie z matką i ojcem, tym bardziej można usprawiedliwić jej zachowanie.

14 komentarzy:

  1. Takie historie zawsze wywołują we mnie wiele emocji. Pewnie tak samo byłoby i z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  2. mnóstwo emocji ma ta książka... nie wiem czy chcę ją czytać

    OdpowiedzUsuń
  3. mam tą książkę w planach czytelniczych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie prawdziwe historie są dla mnie bardzo szokujące i nie zawsze mam na nie humor. Przybijają mnie niesamowicie i długo nie mogę się po nich otrząsnąć. Może kiedyś skuszę się na tę historię, ale na razie jeszcze nie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę książka mimo wszystko ma wydźwięk optymistyczny, więc jakoś szczególnie nie przytłacza i nie obciąża. Bardziej budzi współczucie ;)

      Usuń
  5. Latwo bohaterka nie miala. W takich chwilach mysle, dlaczego zycie bywa tak niesprawiedliwe.

    OdpowiedzUsuń
  6. mocna pozycja, teraz dla mnie za trudny temat,ale ogólnie wart uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę musiała się przygotować na taką dawkę emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam taką dawkę emocji w książkach. Moje must have! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście muszę przeczytać, liczę na dużą dawkę emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie muszę się rozejrzeć za tą książką. Zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tę książkę mam w planach już od pewnego czasu i cieszy mnie tak pozytywna rekomendacja. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciężki temat porusza autorka. To ja ciężko się uwolnić od uzależnienia od drugiego człowiek wie tylko taka osoba, które w takim związku jest lub była. A najgorzej jest jeszcze nie mieć wsparcia w innych.
    Ogólnie nie lubię czytać dołujących książek. Ta propozycja nie jest dla mnie!

    OdpowiedzUsuń