piątek, 17 czerwca 2016

"Dziewczyna #9" - Tami Hoag







Tytuł: Dziewczyna #9
Autor: Tami Hoag
Rok wydania: 
2014
Wydawnictwo: 
Harlequin Mira
Liczba stron: 416





W noc sylwestrową z bagażnika samochodu na ruchliwą jezdnię wypada ciało młodej dziewczyny. Zdewastowane 17-toma dźgnięciami noża, o twarzy potraktowanej kwasem nasuwa tylko jedno skojarzenie - zombi. Policja podejrzewa, że była dziewiątą ofiarą seryjnego mordercy Doca Holidaya.
Tymczasem śledztwo prowadzi do zaginionej trudnej, nieszczęśliwej, buntowniczej nastolatki-artystki. W szkole była nienawidzona i miała poważne zatargi z grupą uczniów należącą do szkolnej elity. Czy silna niechęć do dziewczyny mogła doprowadzić do jej śmierci?

Za kryminałami w dosłownym tego słowa znaczeniu, których akcja toczy się wyłącznie wokół śledztwa i przesłuchiwania kolejnych świadków nie przepadam. Jednak te przybliżające również życie prywatne bohaterów i tuż obok morderstwa, przemycające także inny problem, zdecydowanie trafiają w moje gusta. A "Dziewczyna #9" na całe szczęście należy do tego drugiego rodzaju.

Już kiedyś czytałam książkę Tami Hoag, więc gdy w oczy rzuciły mi się nazwiska Liska i Kovac, od razu poprawił mi się humor. Trzeba przyznać, że to dwójka charakternych policjantów, których cięty język pełen ironii rozbraja nawet najbardziej napiętą, pełną powagi atmosferę. Tuż obok nich występuje także Tippenn, równie twardy i bezceremonialny jak na rasowego glinę przystało.
Wątek morderstwa w książce został trochę przesłonięty przez motyw tzw. "trudnej" dziewczyny. Myślę, że każdy kiedyś natknął się na taką w swoim życiu. Wymyślna fryzura, piercing w różnych częściach ciała, tatuaże... Dodatkowo odpychający charakter, buntowniczy tryb życia, ucieczki z domu. Ale to nie wszystko. Książkowa Grey ma smykałkę do pisania wierszy, z tym że jak na "trudną dziewczynę" przystało, są to wiersze oskarżycielskie, ponure, naładowane złymi emocjami. Lubię analizować ludzi... ich zachowania, wygląd, wypowiedzi, relacje. Zatem postać Grey od razu mnie zaciekawiła i chciałam wiedzieć o niej więcej, więcej, więcej i jeszcze więcej.

Oprócz tego w książce poruszony został wątek szkolnej elity. Uczniów najbogatszych, najlepiej się ubierających, najładniejszych, myślących o sobie w kategorii "bogów", których pewność siebie przekracza wszelkie granice. Teoretycznie każdy przeciętny uczeń patrzy na nich z podziwem i zrobiłby wszystko, z wylizaniem podeszew butów super-paczki włącznie, by należeć do jej grona. Jednak czy trafienie do niej naprawdę można nazwać spełnieniem marzeń?

Akcja książki niezwykle sprawnie wciąga w wir wydarzeń, a każde kolejne okoliczności intrygują coraz bardziej, wzbudzając niezwykłą ciekawość odnośnie tego kto i dlaczego zabił Grey. Samo zakończenie natomiast, mimo że niezwykle szokujące, zdaje się nieco nierealne. Raczej ciężko wcześniej się domyślić mordercy, bo raczej ciężko w coś podobnego uwierzyć.

"Dziewczyna #9" to intrygujący thriller, który polecam przeczytać. Nie zanudzi dużą liczbą ofiar czy przewlekłym dochodzeniem. Za to rozbawi sarkastycznym językiem policjantów i zaciekawi psychologicznym aspektem różnorodnej młodzieży.

15 komentarzy:

  1. Och, thrillera dawno nie czytałam ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie to dawno nie czytałam żadnego thrillera. Mogłabym więc zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Łaaa a tu z kolei zupełnie nie w moim stylu :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, ale wydaje się ciekawa... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, mam na półce :) dobra książka, do której kiedyś jeszcze z pewnością wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o koleżanko to jest książka dla mnie;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czuję, że będzie to ciekawa pozycja na wakacje, intrygująca, ale nie mrożąca krew w żyłach, mam nadzieję, że będzie dostępna także w wersji elektronicznej :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się ciekawa lektura, więc z wielką chęcią sięgnęłabym po tę książkę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku nie byłam przekonana do tej książki, ale po Twojej recenzji możliwe, że się skusze! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie kryminały, takie, które czytelnika zmuszają do myślenia i zastanawiania się, kto jest zabójcą. twoja recenzja powoduje, że ta książka zapowiada się bardzo ciekawie!

    OdpowiedzUsuń