sobota, 12 grudnia 2015

"Dziennik Helgi" - Helga Hoskova-Weissowa





Tytuł: Dziennik Helgi
Autor: Helga Hoskova-Weissowa
Rok wydania: 
2013
Wydawnictwo: 
Insignis
Liczba stron: 256






Helga zaczęła pisać swój dziennik w 1938, mając 8 lat. Wtedy jeszcze mieszkała z rodzicami w Pradze. I już wtedy odczuła falę nazistowskiej nienawiści. Wyrzucenie jej ojca z pracy, zamknięcie szkoły, rozkaz noszenia gwiazd Dawida. Wkrótce razem z rodzicami musiała też opuścić dom i wyjechać do getta w Terezinie. Tak minęły jej 3 lata, po których została wywieziona do Oświęcimia. Następne lata spędziła w kolejnych obozach koncentracyjnych, głodując, chorując i tracąc nadzieję na wolność. Cudem doczekała się wyzwolenia. Ostatecznie powróciła do Pragi, gdzie postanowiła uzupełnić swój dziennik zamurowany niegdyś w skrzynce w Terezinie.

Wiele jest książek traktujących o obozach koncentracyjnych i zagładzie Żydów. Jednak ile spośród nich napisanych jest przez dziecko? Z pewnością niewiele. Poznajemy historię Holokaustu z punktu widzenia małej dziewczynki, patrzącej na świat przez różowe okulary. Mimo przeciwności losu Helga nie traci optymizmu, potrafi dostrzegać plusy zaistniałych sytuacji, cieszy się z małych rzeczy. I co najważniejsze, bezwzględnie wierzy w to, że wkrótce wieść będzie życie takie jak kiedyś.

To ciekawy i pokrzepiający ducha obraz wojennej rzeczywistości, ale z drugiej strony coś nie do końca w nim pasuje. Biorąc do ręki książkę o takiej tematyce spodziewałam się smutku i przytłoczenia, ale raczej nie miałam takich odczuć podczas czytania (a przynajmniej nie od razu). Zapiski napisane z punktu widzenia dziecka pozbawione są opisów szczególnego okrucieństwa. Brak w nim drastycznych szczegółów. Nie odczuwa się jakoś szczególnie bólu przenikającego przez stronice. Wszystko jest w jakimś stopniu "ugłaskane", przedstawione nie od tej najgorszej strony.

Wraz z Helga "dorasta" jej dziennik, zapiski stają się staranniejsze i coraz bardziej emocjonalne. Sama Helga traci już nadzieję, obojętnieje na wszystko, powoli żegna się ze światem. Poruszający jest opis 16-dniowej podróży w upchanych ludźmi wagonach, podczas to której naziści sami nie wiedzą gdzie mają już jechać, by uciec przed frontem. Jeszcze bardziej chwyta za serce opis samego wyzwolenia i radości latami przetrzymywanych więźniów. Szkoda tylko, że jest tak krótki.

Książkę czyta się szybko, gdyż zapiski z danych chwil często zawierają tylko po kilka zdań. Tuż obok relacji Helgi z getta i obozów, znajdują się poczynione przez nią rysunki przedstawiające rzeczywistość, a także zdjęcia z lat 40-tych. Na samym końcu zamieszczony jest również wywiad z autorką książki, która wyjaśnia niektóre kwestie zawarte w dzienniku i opisuje swoje dalsze losy w powojennych Czechach.

Książkę warto przeczytać, gdyż to pozycja unikatowa ze względu na to, że pisana przez dziecko, które przeżyło Holokaust. Jak sama autorka wskazuje, na rynku mamy wiele pozycji tyczącej się tej tematyki, jednak często zawierają one wypaczone treści. "Dziennik Helgi" napisany jest przez osobę, która na własnej skórze doświadczyła życia w obozach koncentracyjnych, stąd stanowi realną historię.

17 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę zapisać sobie tytuł tej książki, gdyż tematyką Holokaustu jestem bardzo zainteresowana.
    Zapraszam na nowy post:
    kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam,byłam bardzo wzruszona. Książka ta porusza temat, który jest moim ulubionym, od kilku lat już go zgłębiam i czytam książki mówiące o drugiej wojnie światowej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej książce i chyba będę musiała w końcu ją przeczytać :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie muszę rozejrzeć się za tą książką. Bardzo interesuję się taką tematyką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od razu skojarzył mi się z "Dziennikiem Anny Frank". Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze chcę to przeczytać! MOje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie przepadam za tego typu książkami. Chociaż mimo to wydaje się ciekawa ;)
    Pozdrawiam cieplutko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka, która z pewnością zasługuję na poświęcony jej czas.

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka tematyka pozwala na głębsze zrozumienie tamtego okresu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, widzę, że muszę poszukać jej w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś podobnego do Dziennika Anny Frank?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, akurat tej książki nie czytałam, także nie mam porównania ;)

      Usuń
  12. Trudna tematyka, przerażają mnie takie książki, ale oczywiście warto się z nimi zapoznawać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Co jakiś czas lubię sięgać po tematykę wojenną, ale tej książki jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  14. O proszę, nie słyszałam o tej książce. Ja aktualnie jestem tuż po lekturze Dziennika Anne Frank, z tym, że to już książka pisana przez dziewczynkę nastoletnią, trochę inaczej to wygląda. A co do Holokaustu widzianego oczami dzieci, jakiś czas temu czytałam zbiór relacji dzieci spisanych przez ŻIH tuż po wojnie (Dzieci żydowskie w czasach Zagłady). Niektóre krótsze, inne dłuższe, wstrząsające, na pewno nie dla ludzi o lekkich nerwach. Chyba jednak bardziej człowieka dotyka czytanie o okrucieństwach spotykających często kilkuletnie dzieci..

    OdpowiedzUsuń