Tytuł: Pamiętnik z przyszłości
Autor: Cecelia Ahern
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 352
Tamara Goodwin to
rozpieszczona nastolatka z bogatej rodziny, która zawsze miała wszystko, czego
tylko zapragnęła. Pewnego dnia jej ojciec popełnia samobójstwo, a bogactwo
okazuje się być tylko ułudą, gdyż tak naprawdę rodzina tonie w długach. Tamara
wraz z matką sprzedają dom i wyjeżdżają do swojej zaściankowej rodziny
mieszkającej na zapadniętej wsi, w której nic się nie dzieje. Początkowo Tamara
jest mocno poirytowana nowym, mało rozrywkowym miejscem zamieszkania, jednak
wkrótce do miejscowości przyjeżdża objazdowa biblioteka, w której to dziewczyna
wypożycza tajemniczą księgę zamkniętą na kłódkę...
W książce na każdym kroku
pojawiają się nowe niewiadome, których nikt nie chce wytłumaczyć Tamarze. Kim
była rodzina, która zginęła niegdyś w pożarze? Czemu ciotka Tamary – Rosaleen
ukrywa przed dziewczyną swoją matkę? Dlaczego matka Tamary mimo upływu dni od
śmierci męża popada w coraz większy amok? Ponadto Rosaleen śledzi każdy ruch
Tamary, ukradkiem kontrolując jej poczynania. To sprawia, że w książce z każdą
stroną potęgowana jest atmosfera tajemniczości i niepewności. Mimo że to nie
horror, muszę przyznać, że w pewnym miejscu aż ciarki przeszły mi po plecach.
Na pewnym etapie pojawił
się w książce element fantastyczny w postaci pamiętnika z przyszłości. To mnie
na początku trochę zniechęciło, gdyż nie wiem czy wiecie, ale raczej trzymam
się od fantastyki z daleka. Jednak później przyzwyczaiłam się do wątków z nim,
a nawet z niecierpliwością ich wyczekiwałam, bo czy nie każdy z nas chciałby
wiedzieć, co wydarzy się w przyszłości?
Zakończenie powieści jest
ciekawe i zaskakujące. Właściwie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, po
zdawałoby się lekkiej fabule. Ostatecznie czytelnik otrzymuje odpowiedzi na
stawiane sobie w trakcie lektury pytania i zagadka zostaje rozwiązana.
Całość powieści oceniam na
plus. Może fabuła nie jest do końca w moim guście czytelniczym, gdyż zwykle
wolę czytać coś w jakichś cięższych klimatach. Jednak polecam jako przyjemny i
lekki przerywnik od książek o trudniejszej tematyce.
Mam tę książkę, ale jeszcze jej nie czytałam. Może kiedyś się za nią wezmę :)
OdpowiedzUsuńA ja mam w planach poznanie twórczości tej autorki od dawna - może nowy rok mi na to pozwoli.
OdpowiedzUsuńEch, ech, ech - wiem, że warto byłoby przeczytać, ale... czasu brak.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że kiedyś znajdę czas, aby ją przeczytać ! :)
OdpowiedzUsuńPowieść leży na mojej półce i czeka na swoją kolej. Myślę, że powinna przypaść mi do gustu.
OdpowiedzUsuńTej książki Ahern jeszcze nie znam, ale to pewnie tylko kwestia czasu, bo bardzo lubię jej twórczość:)
OdpowiedzUsuńNiestety, ale do twórczości tej autorki zbytnio mnie nie ciagnie, bo wole nieco inne tematycznie książki, ale nie martw się, bo mojej mamie na pewno się spodoba :)
OdpowiedzUsuńCzytałam i niesamowicie miło wspominam. Zakochałam się w książkach tej autorki :)
OdpowiedzUsuńJestem zachwycona tą książką Ahern , stworzyła coś niezwykłego , a zakończenie wprawiło mnie w osłupienie . Oby pisała więcej tak dobrych książek ;)
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji czytać tej ani innej książki Pani Ahern, ale mam nadzieję, że będę miała okazję. Możliwe, że już niedługo! :)
OdpowiedzUsuńNiestety muszę przyznać, że ta książka średnio mi się podobała :)
OdpowiedzUsuńCzytałam i podobała mi się, choć nadal dla mnie najlepszą książką Ahern jest "P.S. Kocham Cię" :)
OdpowiedzUsuńDobra fantastyka nie jest zła, nie ma się co uprzedzać co do każdego magicznego wątku!;)
OdpowiedzUsuńSkończyłam czytać tę książkę kilka dni temu. Mi się podobała, zgadzam się z wieloma Twoimi uwagami :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego co najlepsze w Nowy Roku :)
OdpowiedzUsuńW sumie książka mnie zainteresowała, właśnie: przyszłość nasza nas ciekawi, więc pomysł z pamiętnikiem z przyszłości uważam za niebanalny.
OdpowiedzUsuń